Język prawdę ci powie. Tajemnice ciała #1


Język nasz codzienny. Chciałoby się powiedzieć, że jaki on jest, każdy słyszy. Ale tym razem nie o język jako funkcję mi chodzi, ale o język, jako część ciała. I tu już prawda jest inna - jaki on jest, nie każdy widzi, a dobrze byłoby, gdyby każdy się swojemu językowi przyjrzał i, w razie wątpliwości, pokazał go lekarzowi. Tak, dbałość o własne zdrowie to w zasadzie jedyny powód, kiedy można doktorowi bezpiecznie, bez posądzania o brak kultury, język pokazać.

Więc w czym rzecz z tym językiem. W tym, że możemy na nim zobaczyć, wypisz-wymaluj, wiele zmian mogących świadczyć o chorobie, a przynajmniej o tym, że coś nie tak z naszym organizmem się dzieje i warto zadbać o zdrowie.

Czym jest język?


Przede wszystkim jest to mięsień, a tak naprawdę cztery mięśnie, dzięki którym język wykonuje przy żuciu i mówieniu iście ekwilibrystyczne ruchy. Oczywiście, to wszystko dzieje się dzięki unerwieniu i unaczynieniu. 

Mięśnie języka pokryte są błoną śluzową, która na górnej powierzchni języka zawiera kubki smakowe, a te mają receptory reagujące na pięć smaków: słony, słodki, kwaśny, gorzki i tzw. umami. 

I teraz zaczyna się rzecz ciekawa. Język, jako organ, sam w sobie może podlegać różnym patologiom, czyli mogą wystąpić schorzenia samego języka, np. guzy (łagodne lub złośliwe, które m.in. mogą być rakiem – jeśli guz wywodzi się z błony śluzowej, lub mięsakiem – jeśli wywodzi się z mięśni). 

Ale język może też być swego rodzaju mapą organizmu, tego, co się dzieje w innych układach i narządach, która dobrze odczytana, pozwoli nam trafić na źródło zdrowotnego problemu. I o tym dziś chciałabym trochę napisać. Aby jednak rozpoznać, że coś jest nie tak z tym językiem, trzeba wiedzieć, jak powinien wyglądać język prawidłowy.

Język w normie

Prawidłowy język powinien być sprężysty, różowy i wilgotny. Własny język najlepiej obejrzeć sobie rano w lustrze - przed posiłkiem i umyciem zębów oraz w świetle dziennym. Dobrze też, aby ten ranek, kiedy zachce nam się przyjrzeć własnemu językowi, nie był tym, kiedy mamy kaca 😀 lub gdy poszliśmy bardzo późno spać, albo, co gorsza, późno w nocy jeszcze jedliśmy ciężkostrawny posiłek. 

Oglądanie języka powinno się koncentrować na tym, czy wyciągnięty do przodu nie zbacza na prawo lub lewo, czy swobodnie się porusza, czy nie boli, jaki ma kolor, czy jest na nim jakiś nalot, czy są wybroczyny (punkcikowate czerwone plamki), czy jest suchy czy wilgotny (język suchy jest matowy, zwykle szarawy lub żółto-zielonkawy; język wilgotny jest błyszczący lub połyskujący, gdy dotkniemy go palcem. na opuszce pozostanie ślina). Na powietrzni języka będą widoczne tzw. brodawki językowe, różnej wielkości wypukłości, dające w niektórych miejscach bruzdowania. To tyle jeśli chodzi o „normę językową”.

Świat językowej patologii

Ten jest zdecydowanie bardziej skomplikowany. Tak bardzo, że można by na ten temat napisać… książkę. I to wcale nie z zakresu medycyny chińskiej, która do oglądania języka i jego rozpracowywania przykłada dużą większą wagę, niż medycyna naszego kręgu kulturowego. Ale można by napisać cały podręcznik do diagnostyki chorób na podstawie języka.

Jakie więc objawy (przykładowe) można zauważyć na języku, a które mogą świadczyć o schorzeniach wewnętrznych organizmu? Dziś tylko je wymienię i jeden z nich omówię bardziej szczegółowo, ale do tematu języka jeszcze wrócę, bo jak pozwiedzałam, książkę można by na ten temat napisać 😀

Najogólniej zmiany, jakie możemy dostrzec na języku, to:

  • Kolor inny niż różowy: z nalotem lub bez nalotu;
  • Ubytki błony śluzowej (nadżerki, owrzodzenia); 
  • Plamki (białe, żółtawe lub czerwonawe o charakterze wybroczyn, czyli drobnych podbiegnięć krwawych);
  • Plamy, zasinienia;
  • Grudki, guzki, pęcherzyki;
  • Przerośnięte brodawki językowe, głębokie bruzdowania języka;
  • Suchość języka;
  • Zaburzenia ruchomości języka.

Dziś tylko napiszę o kolorach języka, w zasadzie tylko o czarnym.

Czarny język. Brzmi groźnie?

No cóż, akurat czarny język nie musi być wcale objawem groźnej choroby, a jego przyczyną często bywa nieprawidłowa higiena jamy ustnej. Co ciekawe, u osób na bakier z higieną, mamy często także tzw. język włochaty, który jest spowodowany przerostem brodawek nitkowatych. Czarne zbawienie języka powoduje wówczas pokarm, która z udziałem bakterii rozkłada się wśród tych przyrosłych brodawek. Towarzyszy temu fetor z ust. 

Ale co ciekawe, czarny język może także wystąpić przy… nadmiernej higienie jamy ustnej, chodzi mianowicie o stosowanie płynów do płukania jamy ustnej z dużą zawartością nadtlenku wodoru. Oczywiście, ten objaw nie wystąpi u każdego, gdyż będzie to zależało od mikrobiomu bakteryjnego, czyli tego, jakie bakterie zasiedlają naszą jamę ustną. To jednak pokazuje, że również w higienie wskazany jest umiar, a co za dużo, to niezdrowo.

A inne przyczyny czarnego języka? Dość powszechne, jak stosowanie antybiotyków zaburzających prawidłową równowagę bakterii w jamie ustnej. Po zaprzestaniu przyjmowania antybiotyków i odbudowie naturalnej flory jamy ustnej, objaw mija. Inne leki, które dają też czarne zabarwienie języka, to preparaty żelaza. 

Ale czarny język występuje niestety też w przebiegu poważanych chorób np. nowotworowych leczonych chemioterapią lub radioterapią, oraz w niekontrolowanej cukrzycy. Niekontrolowanej, to znaczy takiej, która jest rozpoznana, ale źle leczona, lub pacjent nie stosuje się do zaleceń, albo w cukrzycy jeszcze niezdiagnozowanej. 

A to wskazuje, że jeśli mamy czarny język, dbamy o higienę, nie jesteśmy po chemio- lub radioterapii, nie przyjmujemy antybiotyków, żelaza, ani nie płuczemy co chwila jamy ustnej płynami odkażającymi, to warto pomyśleć o tym, czy nie mamy cukrzycy. I po prostu zrobić sobie badanie poziomu cukru we krwi na czczo. I tak oto język może nam wskazać drogę do cukrzycy. A tej, niestety, jest coraz więcej, na domiar złego, często późno zdiagnozowanej, która czyni spustoszenia w organizmie.

I na koniec: zespół krowiego języka


To dość niecodzienna nazwa – prawda? W tym przypadku zmiana barwy języka na czarny nie wynika z obecności na nim nalotu w tymże kolorze, ale powodem jest łuszczący się nabłonek, który czernieje. 

Co ciekawe, takie zmiany występują nie tylko na powierzchni języka, ale także w innych częściach przewodu pokarmowego

Co jest tego powodem? Po prostu niedobór witaminy PP (niacyny), co daje zapalenie błony śluzowej języka, przebiegające właśnie z łuszczeniem się nabłonka. W tym przypadku leczenie jest banalnie proste i polega na przyjmowaniu witaminy PP. Ale nie o samo leczenie chodzi, przede wszystkim należy ustalić przyczynę niedoboru tej witaminy. Zwykle jest wynikiem ze złego wchłaniania, które może występuje u diabetyków (czyli znów ta cukrzyca!), ale też u alkoholików, osób cierpiących na choroby wątroby lub nowotwory przewodu pokarmowego.

Przyglądajmy się więc naszemu językowi, bo język prawdę nam powie - o nas samych.

***

O innych problemach z językiem, tym razem od strony gramatycznych błędów językowych, których popełnianie może wskazywać na zaburzenia organizmu, napisałam w artykule "Gdy móżdżek szwankuje, pojawiają się błędy językowe".



Komentarze

Popularne posty